Capoeirowy savoir- vivre

Opublikowano w 5 listopada 2026 10:06

Savoir vivre, ogłada, dobre maniery, jak zwał tak zwał. Wszyscy wiemy, a przynajmniej powinniśmy wiedzieć o co chodzi. Jemy nożem i widelcem, nie siorbiemy i nie mlaskamy przy stole itd. A w roda de capoeira? jak być grzecznym i dobrzy wychowanym Capoeiristą i czy w ogóle warto? W dzisiejszym wpisie trochę o capoeirowym "sawuar wiwrze".

 

Lubię długo i wyczerpująco pisać na tego typu tematy ale dziś nie bardzo mam czas więc będzie krótko i po żołniersku. Zacznijmy więc od końca- warto być grzecznym Capoeiristą!

Kiedyś już pisałem dłuższy tekst o szacunku w roda, różnych stylach gry i kiedy, z kim oraz w jaki sposób można grać. Jak znajdę chwilę to odkopię ten wpis i go tu podlinkuję, a dziś miało być krótko więc będzie krótko. Jeśli będziecie "grzeczni" w Roda, będziecie grać z szacunkiem wobec zarówno swoich starszych jak i młodszych stażem kolegów zyskacie tyle, że inni będą chętnie z Wami grać. To Wam wyjdzie tylko na dobre bo więcej partnerów do gry to więcej gier, więcej różnych okoliczności i różnych sytuacji w roda czyli ogólnie lepsza Capoeira. Jak to osiągnąć?

1. Jeśli gram z osobą trenującą krócej: Pozwalam jej pograć. To znaczy nie cisnę jej, nie ganiam kopnięciami po krawędzi roda. Nie wykorzystuje bezlitośnie jej błędów (np jak zrobi unik nie w tę stronę lub coś innego równie złego), nie robie sobie z niej worka do kopania czy manekina do trenowania obaleń. Zamiast tego mogę dawać mojemu mniej doświadczonemu koledze czy koleżance przestrzeń by mogła grać swoją grę. Mogę nawet próbować korygować jej błędy i mając świadomość, że nie do końca jeszcze ogarnia co robi wykazywać się zwiększoną tolerancją na głupotę. Bo osoby początkujące robią NAPRAWDĘ SPOOORO głupot ale kiedy mają je robić jeśli nie na treningu? 

2. Jeśli gram z osobą dużo bardziej zaawansowaną: Próbuję dopasować się do jej gry zamiast narzucać swoją. Zwłaszcza nie polecam próbować narzucać osobom zaawansowanym agresywnego stylu gry. Dlaczego? Bo ludzie są różni i nie każdy jest tak grzeczny jak ja :) 

O co mi chodzi? Generalnie jest w Capoeira parę akcji, które mogą zostać odebrane jako "zaproszenie" do ostrzejszej gry. Różni ludzie mają różny próg tolerancji. Dla niektórych już samo zatrzymanie nogi po kopnięciu przed twarzą odebrane zostanie jako sygnał, że "od teraz się napierdzielamy na ostro", a dla innych będzie to dopiero bezpośrednie trafienie. Są też i tacy, którzy nawet wtedy się jeszcze nie odpalają.

Ja jestem bardzo grzeczny i ułożony w roda więc jak gram z białymi, biało żółtymi, żółtymi czy nawet biało pomarańczowymi sznurkami to nie odpalam się praktycznie nigdy nawet jak ktoś mnie będzie obalał lub kopał po nogach. Są jednak tacy co mają o wiele krótszy lont i osobiście znam sporo osób, które jakbyście ich kopnęli martelo na nogę (nawet niechcący!) to byście nawet nie wyszli z roda tylko wyfrunęli na kopach i nikogo nie interesuje, że macie dopiero pierwszy stopień.

Nigdy nie wiecie na kogo traficie i kiedy wasza "krzywa" akcja to będzie ta o jedna za dużo dlatego nie testujcie cierpliwości starszych stażem kolegów czy koleżanek. No chyba, że chcecie się z nimi sprawdzić to wtedy droga wolna, nie jest to zabronione ale pretensje będziecie mogli mieć wyłącznie do siebie.

Bądźcie grzeczni no chyba, że chcecie być niegrzeczni ale wtedy nie mówcie, że nie ostrzegałem :)

ET